Ostatnio nabyłem monitor: Iiyama XB2483HSU. Niestety na to forum natrafiłem już po fakcie (czyli po kupnie). Poszukiwałem monitora jak najbardziej przyjaznego dla oczu. Zapewne jakbym wcześniej tutaj trafił to pewnie kupiłym Eizo EV2450 (i by nie było tego tematu

- jaskrawość można ustawić na naprawdę niski poziom (co prawda nie taki jak Eizo, które z tego co czytałem startuje praktycznie od 0), ale myślę, że jest on wystarczająco niski
- posiada technologię flicker-free (i rzeczwiście, nagrywając ekran komórkę nie widzę przesuwających się pasów, jak miało to miejsce w moim poprzednim Dellu U2311H, ponadto wydaje mi się, że rzeczywiście wzrok mniej się męczy niż w przypadku Della)
- ma tryb do pracy z tekstem i redukcji niebieskiego światła (zdaję sobie sprawę, że to jest kwestia jedynie zmniejszenia temperatury barw

I tutaj pojawia się moje pytanie. Zwracając Iiyame i decydując się na Eizo co zyskam, jeżeli chodzi o komfort dla oczu? Czytając specyfikację Eizo natrafiłem jedynie na automatyczne dostosowanie jasności do warunków oświetleniowych (ale wychodzę z założenia, że mogę to robić manualnie). Nie jestem specjalistą od monitorów, dlatego przypuszczam, że coś pominąłem / nie wziąłem czegoś pod uwagę, dlatego prosiłbym kogoś bardziej ogarniętego w temacie aby mi rozjaśnił sprawę.

Pozdrawiam