Także nie ma tu żadnego negatywnego wydźwięku. No ale ColorEdge(przy takich cenach) raczej typowo jest do prac graficznych. Szczególnie, że przecież EA271U jest cały czas bardzo bardzo dobry oraz bardziej elastyczny. A w wersji Color nie jest już taki tani, więc podwójnie nie rozumiem tego porównania do samochodów - bo jak wyżej wspomniałem, ani nie jest tani, ani przecież nie jest badziewiem.

Reasumując - po prostu chodzi mi o to, że bez sensu wydawać bodajże 6500zl za najtańszy model ColorEdge, jeśli taniej można mieć bajeczny i obecnie topowy model NEC EA271U, który dla programisty jest wystarczający w 150%, jeśli tak jest polecany do fotografii i grafiki. A Eizo EV jest już z mniejszymi możliwościami niż EA no więc uważam, że autor i tak ma FULL-wypas
