
PS. czy ktoś może podać link do tej wspomnianej dyskusji?
Wiem, że są bryłą, taki uproszczony wykres płaski jest bardziej przyswajalny.
Wydruki referencyjne dla serii CT są robione przeze mnie na "dobrej, pigmentowej drukarce" - Canon iPF PRO 4000. Ew. zafarb może być kwestią innego papieru, drukarki lub profilu, albo tego, że jednak lab nie do końca wie co robi - lepszy monitor raczej nie jest rozwiązaniem tego stanu rzeczyprelektr pisze: ↑03 grudnia 2020, 15:12 - czwFajnie że kolega Czornyj wrzucił testowy wydruk dorzucany do EA271Q. Ten konkretny wydruk zgrywa się bardzo dobrze z moim egzemplarzem (wersja CT), (w warunkach w jakich mam zestawione stanowisko, z użyciem oświetlenia tła monitora wg mojej najlepszej, acz skromnej wiedzy, natomiast ta sama referencyjna fotografia wykonana na dobrej pigmentowej drukarce (jak pisałem w labie, który wg mojego skromnego doświadczenia wie co robi) wykazuje pewien zafarb, najbardziej wychodzący na modelce w prawym dolnym rogu. Szukam odpowiedzi na pytanie zarówno czy PA271Q ogólnie jest warty dopłacenia x2, czy jego zalety będą, przy założeniu profilu użytkowania nie spercjalnie do wykorzystania i czy pomoże mi dostrzec takie niuanse, czy te konkretne niuanse wynikają z niedopasowania fotografii pod druk na konkretnym urządzeniu drukującym.
PS. czy ktoś może podać link do tej wspomnianej dyskusji?
Tak zupełnie, ale to zupełnie przypadkowo natknąłem się na tą fotografię:
W moim przykładzie jest murzynka i nadal mieści się w sRGB. Druga rzecz jest taka, że wykres L*a*b przekłamuje w tym rejestrze tonalnym, a realna różnica w nasyceniu oranży (skóra jest w zakresie oranży) między sRGB a AdobeRGB jest symboliczna. Nawet Karyna po solarce wytarzana we fluorescencyjnym samoopalaczu będzie się różnić aptekarsko (o ile w ogóle).
Nawet najmocniejszy hiperoranż jaki jest w stanie zaobserwować oko ludzkie w SDR to jakieś 8-11 odcieni od najmocniejszego pomarańczu sRGB (∆E94 i ∆E2000). W przestrzeni L*a*b w której najczęściej wykonuje się wykresy gamutów różnice w tych oranżach będą teoretycznie kolosalne i na wykresach będą od siebie oddalone o hektary - 64 odcienie, tyle że przestrzeń L*a*b jest w tym zakresie mocno nierównomierna percepcyjnie, ogólnie w walorach nasyconych przesadzona nawet z 10x w stosunku do percepcji. Nie ma sensu sugerować się wykresami w L*a*b - "mapa to nie terytorium", vide przekłamania map w odwzorowaniu Merkatora.
Wróć do „Zastosowania amatorskie”
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość