Zakupiłem dwa dni temu monitor Dell U2515H - matryca IPS, sugerując się dobrymi opiniami wybór padł właśnie na ten model.
Wcześniej korzystałem z monitora HP LP2465 z matrycą S-PVA (wg mnie czerń niemal idealna, brak nierównomiernego podświetlania), jednakże jego poziom jasności nawet na 0% jest i tak dla mnie za wysoki...
Chciałem coś lepszego dla oczu, wielogodzinne wpatrywanie się w ekran każdego dnia daje o sobie znać. Głównie irytuje mnie sporządzanie pism w Wordzie, białe tło przez kilka godzin dziennie i wpatrywanie się w tekst powoduje zmęczenie oczu, które jest coraz częściej odczuwalne.
Oprócz tekstu oczywiście domowa obróbka zdjęć (Lightroom) oraz multimedia (film, jakaś gra typu fps).
Zakupiony monitor Dell U2515H wprawdzie regulując kontrast oraz jasność można zejść do niskich poziomów jasności matrycy, ale ... jakoś dziwnie ta matryca mnie irytuje, nawet pisząc ten tekst. Na pewno nie mogę nazwać tego ulgą dla oczu.
Z uwagi na rozdzielczość 2560x1440 system automatycznie ustawia skalowanie na 125% - jednakże przy tych ustawieniach tekst gdziekolwiek (strony internetowe, FB) nie są ostre wręczy irytująco mydlane. Odpada ten tryb. Pozostaje używanie natywnej rozdzielczości, gdzie jednak czcionka jest stosunkowo mała.
Być może jest to właśnie ten efekt srebrzenia matrycy, gdzie nawet przy mniejszej jasności obraz nie jest miły dla oka.
Przy ogładaniu filmu w całkowitej ciemności niestety nie można powiedzieć o tym monitorze zbyt wiele dobrego.
Proszę o ocenę czy jest to w granicy normy, czy też należy ten monitor zwrócić/wymienić ?
20160908_224750_HDR.jpg
20160908_224835-2.jpg
20160908_224849.jpg
Niedawno kupiłem też ultrabooka Asus Zenbook z matrycą IPS, ale tam obraz jest bardzo przyjazny dla oczu, aż miło na nim pracować, kąty widzenia zarówno w poziomie jak i w pionie bardzo dobre.